coco123
 
Na poczatek musze napisac ze bardzo bardzo Wam zazdroszcze ze macie w Polsce ten sklep.:):)

Co prawda tylko internetowy, ale to taki maly skarb ktory z tego co czytam i slysze zrewolucjonizowal niejedna kosmetyczke i swiatopoglad na pielegnacje cery:):)

Dla tych ktorzy byc moze nie slyszeli BU to strona na ktorej kupujemy gotowe kosmetyki lub skladniki do wykonania wlasnych kosmetykow: kremy, peelingi, maseczki.itd.

A teraz co nieco informacji ze strony BU zeby przyblizyc o co tu w tym wszystkim chodzi;);)

-Produkty wykonane na bazie naszych zestawów mają proste składy, nie zawierają żadnych zbędnych wypełniaczy, sztucznych środków barwiących i substancji zapachowych oraz nadmiaru konserwantów. Brak w nich składników, które nie mają żadnego znaczenia dla skóry, a zostały użyte tylko w celu wzbogacenia listy składników lub ze względu na techniczne warunki produkcji i przechowywania kosmetyków jak np. substancje antykorozyjne, które chronią urządzenia służące do mieszania formuł kosmetycznych, duże ilości substancji, które zapobiegają rozwarstwianiu się emulsji przechowywanych zbyt długo w nieodpowiednich warunkach, substancji chroniących przed promieniowaniem UV, użytych tylko po to, by chronić przed wyblaknięciem kolor kosmetyku zapakowanego w przezroczyste opakowanie.

-Nasze produkty zawierają skoncentrowane ilości substancji aktywnych, o potwierdzonym działaniu,
które zostały użyte w odpowiednich stężeniach i warunkach, gwarantujących ich skuteczność i stabilność. Kosmetyki wykonane w domowym laboratorium może nie zawsze pięknie pachną i wyglądają, ale za to efektywnie działają i nie zawierają zbędnych dla skóry dodatków. Jeżeli z czasem pobawicie się nieco w mieszanie własnych kosmetyków przekonacie się, że wiele składników np. ekstraktów roślinnych ma mocne zabarwienie i niemożliwym byłoby uzyskać krem o białym kolorze, jeżeli, użyjemy przyzwoitej i skutecznej ilości danego ekstraktu. Pomyślcie wtedy o tych idealnie białych kremach, balsamach i sami wyciągnijcie wnioski….

-NIE obiecujemy czegoś, co proponowane przez nas kosmetyki zapewnić nie mogą.
Unikamy haseł marketingowych, które obiecują cudowne efekty już po jednokrotnym zastosowaniu danego kosmetyku. Szukamy formuł, które są w miarę proste w wykonaniu, a jednocześnie efektywne, które działają długofalowo, a nie tylko chwilowo maskują problemy skóry.

-Liczy się dla nas jakość składników oraz dobry stosunek jakości do ceny.
Nie dążymy do oferowania drogich półproduktów kosmetycznych, tylko dlatego, że mają ładne, niespotykane i zachęcająco brzmiące nazwy, które można zastąpić równie dobrymi, a czasem nawet lepszymi składnikami. Jeżeli zdecydujemy się na droższy składnik, to widocznie dlatego, że przekonały nas do niego badania i efekty działania. Oczywiście zawsze też będziemy brać pod uwagę prośby i opinie naszych klientów związane z zapotrzebowaniem na dany składnik.

-NIE reklamujemy naszych produktów jako organiczne lub całkowicie naturalne,
gdyż tak naprawdę nie istnieją żadne pewne i ogólnie przyjęte zarządzenia i ustawy, które by określały dokładnie, co to znaczy naturalny kosmetyk. W praktyce hasła o naturalności i jej przewadze nad tzw. złą chemią są często sztucznie naciągane i wykorzystywane przez producentów kosmetyków. Popieramy naturalne składniki, ale nie do tego stopnia by móc zrezygnować z innych efektywnych substancji aktywnych.

-NIE uważamy, że konserwanty, to substancje, których należy unikać w kosmetykach za wszelką cenę.
W praktyce ryzyko zakażenia skóry spowodowane używaniem kosmetyków bez konserwantów jest większe niż samo stosowanie konserwantów. Ponieważ produkty na bazie naszych zestawów mogą być wykonywane na świeżo i mają dość krótki okres ważności, dlatego nie wymagają użycia tak dużej ilości konserwantów, jak wiele gotowych kosmetyków. Szukamy różnych dróg konserwowania produktów i rodzajów konserwantów bardziej przyjaznych dla skóry. Dbamy także o świeżość dostarczanych półproduktów, dlatego przechowujemy je w warunkach laboratoryjnych i preferujemy tam, gdzie to niezbędne dodatek środków konserwujących, aniżeli groźbę dostarczenia klientowi zepsutego lub zjełczałego półproduktu.

Teraz czesc bardziej obrazkowa czyli moje pierwsze zamowienie z BU.
Wszystkie kosmetyki i polprodukty do ich wykonania przychodza do nas zapakowane w przezroczystych woreczkach

DSC02687a.JPG

jezeli do wykonania jakiegos kosmetyku potrzebujemy kilku produktow to wszystko rowniez jest dostarczone i elegancko zapakowane w oddzielnych pojemniczkach. Dolaczone sa rowniez wszelkie akcesoria potrzebne do mieszania, odmierzania itp., etykiety z nazwami produktow, data waznosci, sposobem przechowywania produktu itd.

DSC02690a.JPG

:):)

DSC02691a.JPG

:):)
Nie pozostaje nic innego jak postepowac wg instrukcji zamieszczonej na stronie i zmieszac poszczegolne skladniki aby uzyskac gotowy kosmetyk.

DSC02702a.JPG

A teraz o tym co zamowilam i co wyprodukowalam;);)

Hydrolaty:lawendowy oraz aloesowy

DSC02697a.JPG

O tym co to sa hydrolaty i jakie jest ich zastosowanie mozecie przeczytac tutaj www.biochemiaurody.com/vademekum/hydrosols.html
Ja uzywam ich jako toniku na twarz badz dodaje odrobine do kremu tuz przed nalozeniem go na buzie. Probowalam tez dodac do szamponu w celu odzywienia skory glowy i wygladzenia wlosow. Bardzo fajny produkt o bardzo szerokim zastosowaniu.
Hydrolat aloesowy jest prawie bezzapachowowy, natomiast ten lawendowy ma dosc intensywny zapach przez niektorych okreslany jako zapach zgnilej lawendy;);) Faktycznie zapach jest bardzo mocny, ale mi osobiscie jakos nie przeszkadza:):)

Kolejny produkt ktorym jestem totalnie zafascynowana to Olejek Pomaranczowy do mycia buzi/usuwania makijazu

DSC02694a.JPG

Cudowny produkt o cudownym zapachu pomaranczy. Chociaz w nazwie ma slowo olejek to po zmyciu go z twarzy nie pozostawia absolutnie zadnej tlustej warstwy. Wystarczy splukac twarz i dlonie woda by calkowicie pozbyc sie produktu ze skory. Nie wysusza skory a jednoczesnie usuwa z niej wszelkie zanieczyszczenia. Po wiecej szczegolow na temat produktu odsylam tutaj www.biochemiaurody.com/sklep/olejekmyj.html Goraco polecam ten olejek:):)

Nastepny produkt to serum z witamina C www.biochemiaurody.com/sklep/serumferulicCE.html

DSC02704a.JPG

Z tego produkty rowniez jestem bardzo zadowlona. Uzywam go tylko na noc, co 2-3 dni. Cera jest po nim niesamowicie promienna, odzywiona, nawilzona, wygladzona, jasna...swietny produkt!

Innym zamowionym kosmetykiem jest podwojny zel hialuronowy www.biochemiaurody.com/sklep/hyaluronicgelx2.html

DSC02700a.JPG

Ten z kolei produkt tak srednio przypadl mi do gustu. Owszem super wygladza buzie, stosowany samodzielnie wrecz mocno ja napina tak ze wyglada ona jak po dawce wstrzyknietego botoksu;);) ale tez jednoczesnie mam wrazenie ze bardzo sciaga skore, wysusza ja. Probowalam uzywac go samodzielnie badz jak zaleca producent dodac odrobine do kremu, ale i tak nie moge sie pozbyc tego uczucia sciagnietej skory twarzy. Nie wiem czy to taki urok tego kosmetyku czy moze tego ze obecnie mamy tutaj bardzo suche powietrze i ogolnie skora potrzebuje mocniejszego nawilzenia niz np. latem. No wlasnie, ciekawa jestem jak sprawdzi sie ten kosmetyk latem.
Acha i na stronie mozecie znalezc tez informacje ze produkt ten wcierany w skore glowy podobno przyspiesza porost wlosow.:):)

Przechodzimy do nasteonego produktu ktorym jest krem regenerujacy


DSC02702a.JPG

To jest nieco silniejszy krem, ktory mozna stosowac m.in w ramach prewencja przeciwzmarszczkowej. Stosuje go 2-3 razy w tygodniu na noc. Calkiem fajny produkt, o pieknym, delikatnym migdalowym zapachu, chociaz moglby troche lepiej nawilzac.

Ostatni juz kosmetyk ktory zamowilam to puder perlowy, podobno puder z prawdziwych perel:):)

DSC02695a.JPG

:):)

DSC02696a.JPG

Pomimo ze wyglada jak mąka, nie bieli twarzy. Nie jest to jakis niezwykly puder, matowi twarz tak samo jak wiekszosc pudrow na kilka godzin, ale co mi sie w nim podoba to jasny kolor (super dla bladolicych) i ze nie wysusza skory. Minusem jest natomiast to ze jest slabo zmielony, wlasciwie to sklada sie z mnostwa drobnych grudek/kulek. Za kazdym razem przed nalozeniem go na twarz wysypuje odrobine pudru na wieczko i przyciskam mocno puszek/gabeczke do pudru na wieczku zeby te grudki zamienily sie w pyl, aby nabraly bardziej pudrowej konsystencji. Inaczej trudno go nalozyc.

I to tyle z pierwszego i mam nadzieje nie ostatniego zamowienia z BU. Jesli cos zamawialyscie z tej strony i polecacie to dajcie znac w komentarzach:):)
:*:*:*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    OOO bardzo jestem ciekawa tych produktów, nigdy niczego takiego nie próbowałam :_)
     
  •  
  •  
     
    WOW! bardzo fajny szczegółowy wpis. po Twoim wpisie faktycznie skuszę się na zamówienie!
     
  •  
     
    a jeszcze chciałam dodać, że kosmetyki zrobione samemu, albo przez zaprzyjażnionych kosmetyczek są 100 razy lepsze od tych sklepowych. miałam jedną znajomą kosmetyczkę, która robiła prawie dla pół miasta kosmetyki, ważne były tylko 2-3 miesiące. ale działały niesamowicie. sama babka miała z 80 lat, a wyglądała na 60 :) miała super białą twarzą i minimum zmarszeczek jak na taki wiek
     
  •  
     
    @Miss Fashionistka: dokladnie, masz ze wszystkim racje. Kosmetki ogolnodostepne na rynku zupelnie nie umywaja sie do takich samodzielnie wykonanych:):)

    @sparkling water: bezpieczne, zajrzyj na ich strone, duzo tam pisza na ten temat chociaz tez wiadomo ze kazdy inaczej reaguje na dany krem, i przy tych silniejszych produktach zalecaja najpierw kosmetk przetestowac na reku czy szyji, ale to wiadomo i po Vichy czy jakimkolwiek innym kremie tez niektorzy dostaja wysypu niespodzianek na buzi;);)
     
  •  
     
    Pani Eris chylę czoła!
     
  •  
     
    Cały czas mocno zastanawiam się nad tymi kosmetykami, jednak zawsze przed kliknięciem coś mnie powstrzymuje bo moja cera jest strasznie wrażliwa i nie wiem jak by jej BU posłużyła :(
     
  •  
  •  
     
    Ja należę do grona dziewczyn, które mają mocno wrażliwą twarz i wypróbowały setki przeróżnych kosmetyków, zaczynając od tych najtańszych do tych droższych. Zaliczyłam masę wizyt u dermatologa, niestety wszystko było rozwiązaniem na krótką metę. Do czasu aż odkryłam BU. Co prawda jestem dopiero po 3 zamówieniu, ale polecam z czystym sumieniem. Mam cerę która łatwo się rumieni, dodatkowo skłonną  do zmian trądzikowych, no a przez lata używania kremów z salicynami wysuszoną. Przetestowałam dużo kosmetyków z BU i polecam serdecznie. Nic mnie nie uczula, po niczym twarz mi się nie czerwieni, nie błyszczy. Jest idealna. A zmiany zaobserwowałam już po tygodniu używania kremów i hydrolatów. Więc jest to z pewnością nie tylko bezpieczne, ale i skuteczne dla wymagająych twarzyczek :) Ja osobiście polecam hydrolat oczarowy i z kocanki (zapachy nie najlepsze, ale działają!), krem z lukrecją, krem ALZEO/BHA, olej Monoi, olej z kocanki.
     
  •  
     
    no i te olejek myjący pomarańczowy, rewelacja :)
     
  •  
     
    Kurcze przyznam szczerze, iż nie wiedziałam, że można sobie tak samemu kosmetyk wyprodukować :D :D :D
    Znając mnie to coś bym tam poknociła i wyrosłyby mi wąsy :D
    Coco uważaj :D :*
     
  •  
     
    ja od chemii przechodzę z daleka! jestem nemo w tym temacie :D
     
  •  
     
    Bardzo ciekawy pomysł z ta BU :) Dzięki za info :)
     
  •  
     
    zestaw małego chemika;D
     
  •  
     
    ale konkretny wpis....fajnie
     
  •  
     
    Ja się zastanawiam nad zamówieniem pudru bambusowego z BU :)
     
  •  
     
    Czytam tego pingerka od dawna, ale nigdy nie piszę :) Może w tym temacie pomogę :)

    BU jest bezpieczne na 100% :)
    Jeśli potrzebujecie więcej informacji i recenzji to polecam wpaść na wizaż:
    wizaz.pl/forum/showthread.php?t=547328

    Coco dobre hydrolaty są jeszcze ze sklepu zrób sobie krem i mazidla :)i nie tylko hydrolaty :)

    www.zrobsobiekrem.pl/
    mazidla.com/
    i jeszcze :
    naturaliskosmetyki.pl/

    W tych sklepach znajduje sie wiele półproduktów jak ktoś naprawdę chce od zera kombinować, bo w BU wszystko jest już wymierzone :)

    Ogólnie to temat rzeka i można zginąć w natłoku informacji :)
     
  •  
     
    też musze w koncu zrobic jakies zakupy w tym sklepie ;)
     
  •  
     
    ja przygodę z BU zaczęłam od hydrolatów i jestem bardzo zadowolona, po nowym roku z pewnością skuszę się na inne produkty :)
     
  •  
     
    aaa swietny wpis cocotku! :) nigdy wczesniej nie slyszalam o tej stronie,

    dziekuje :*
     
  •  
     
    ja na pewno chciałabym spróbować olejku do mycia twarzy, bo lubię demakijaż w tej formie, a trochę mi się przegryzł już Lushowy Ultrabland (a niestety dla mojej skóry nie mają oni żadnej alternatywy). Chętnie spróbuję hydrolatów jako toników, bo lubię używać toników :) a pudrów nie używam, chociaż podobn ich bambusowy jest fajny
     
  •  
     
    tyle produktow a laboratorium juz masz ??? :)
     
  •  
     
    Ciekawy wpis. Preparaty pewnie są dobre, ale dużo z nimi zabawy i przyznam szczerze, że te brzydkie opakowania mnie odstraszają.... Chyba wolę jednak w miarę dobry krem z apteki niż takie półprodukty.
     
  •  
     
    o kurczę...jak w jakimś laboratorium :)
     
  •  
     
    @Venezia: to tylko tak wyglada ze duzo z tym zabawy. Wszystko bardzo szybko sie przelewa/przesypuje do jednego pojemniczka, miesza i gotowe. Gora 5 minut zajmuje przygotowanie kremu. Opakowania moze rzeczywiscie sa zbyt ladne, ale najwazniejszy jednak jest sklad i dzialanie, a nie ladny zapach, wyglad czy opakowanie. A tez mysle ze jak komus bardzo to przeszkadza to mozna wszystkie produkty wymieszac w ladnym sloiczku po swoim ulubionym kremie/ czy w pojemniczku jaki sie nam podoba i mamy wtedy bardzo dobry produkt w bardzo ladnym opakowaniu.:):)
     
  •  
     
    @acres: dzieki za podzielenie sie wrazeniami z uzytkowania tych kosmetykow. Twoja opinia na pewno bedzie bardzo pomocna dla osob ktore maja wrazliwa cere i wahaja sie czy zamowic cos z BU:):) A ja na pewno nastepnym razem zamowie ktorys z produktow ktory polecasz:):)

    @Kobieta z klasa: Jadzia Ty to nawet z wasami wygladalabys szalowo i znajac Ciebie to cos by wymyslila mowiac dookola ze to najnowszy trend mody, warkoczyki z wasow:d :d :*:*

    @foxxy: dzieki wielkie za tyyyle cennych informacji i przydatnych stron:*:* O mazidlach slyszalam, ale wlasnie zniechecilo mnie to ze tam trzeba wszystko odmierzac...ale kto wie moze jak juz przetestuje wiekszosc kosmetykow z BU to kiedys zdecyduje sie na kosmetyki z innych podobnych stron.  
    I masz racje to temat rzeka, mimo ze zrobilam taki dlugi wpis mam wrazenie ze nie napisalam o jeszcze wielu cennych informacjach.
     
  •  
     
    @Pampi: prosze bardzo Pampuszku:*:*

    @Tunya: zamawiaj zamawiaj Tunczyku:*, tylko ostrzegam BU i jej kosmetyki wciagaja:d :d

    @pathra: laboratourium to bylo moje biurko z komputerem:d :d Jak juz sie wszystko wymiesza i "wyprodukuje" ten krem czy serum to te male pojemniczki z polproduktami mozna wyrzucic, wiec to tylko tak wyglada ze tego duzo, a w efekcie koncowym zostaje jeden pojemnik/butelka z gotowym produktem:):)
     
  •  
     
    Fajnie, że tyle nam napisałaś. Mnie BU już obiło się o uszy ale nie na tyle, żebym się poważnie zainteresowała tym tematem, ale po Twoim poście na pewno coś od nich zamówię! :*
     
  •  
     
    Wow, Coco, już chyba wiem, co sobie kupię pod choinkę :)
     
  •  
     
    Oj nie ma za co :* Radzę robić miejsce w lodówce i uprzedzić męża, że to nie jest do jedzenia ;)
     
  •  
     
    cale szczescie ze ja sklepow naturalnych mam do wyboru i produkty takie tam sprzedaja lub moga nawet na zamowienie wykonac ;)
    a co do serum z wit.c to czasami robie sobie maseczke z cytryny lub cytryny i miodu i super odmladza cere :)
     
  •  
     
    mnie tez ciekawi ten temat :) i to strasznie moge czytac godzinami o tym ,ale sama sie boje testowac . próbować :p
     
  •  
     
    Co do żelu hialuronowego - on potrzebuje warstwy okluzyjnej, spróbuj po jego nałożeniu dać na wierzch jakiś olej, napięci powinno trochę zelżeć.

    Mazidła polecam :) a problem odmierzania wszystkiego załatwiasz precyzyjną, elektroniczną wagą jubilerską [wbrew pozorom nie jest droga, kupiłam ją za 30 zł].

    Sama przymierzam się do zrobienia kremu, ale od podstaw, niedawno pisałam, czym dysponuję w swoim alchemicznym laboratorium at home, więc może znajdziesz tam kilka przydatnych informacji :)
     
  •  
     
    @Pani Chichiro: tez chcesz sie pobawic w malego chemika;);):):)

    @foxxy: :d :d tak wlasnie musze zrobic;);)

    @Dark Beauty: dzieki za rady, sprobuje sie "naoiliwic":d :d po nalozeniu tego zelu. I z przyjemnoscia poczytam u Ciebie o doswiadczeniach z produkcja kosmetykow od podstaw:):)
     
  •  
     
    @deco-mix: jak robisz te maseczke? sam miod i cytryna zmieszac i nalozyc na buzie?
     
  •  
     
    Żel hialuronowy ponoć działa nawilzajaca na cerę zmoczona woda. Wówczas nie ściąga jej a zatrzymuje nawilzenie.
     
  •  
     
    A ja cały czas się zbieram do kupna hydrolatu oczarowego i różanego :d
     
  •  
     
    o jaciezpierdziele :) coz to za labolatorium ?:) nigdy o tym nie slyszalam ! czyzby to byl polski lush ?:)
     
  •  
     
    @Anka91: Anka to jest 1000 razy lepsze niz Lush;);) Lush na slowo Biochemia Urody powinien dostac wypiekow, drgawek i zapasc sie pod ziemie:d :d